Chciałbym napisać coś w skrócie, ale pewnie znowu wyjdzie jak zawsze.. Wanaka na pierwszy rzut oka może przypominać Polańczyk – jest jezioro, są góry, droga wijąca się wzdłuż brzegu, sama miejscowość nastawiona głównie na turystów. Problem z tym, że góry, zwłaszcza na horyzoncie, zdecydowanie wyższe. To może w takim razie bardziej przypomina Montreux? Pod pewnymi […]
Archiwum kategorii ‘Nowa Zelandia’
Podobno dobrze zapisywać wrażenia – bo bardzo łatwo zapomnieć. Przyleciałem dwa dni temu z San Francisco do Nowej Zelandii. W ten sposób wymazałem sobie z życiorysu 25 listopada 2013 – wsiadłem w samolot wieczorem, 24 listopada, a po 13 godzinach lotu wylądowałem rano, 26 listopada. W samolocie, chyba jeszcze w niedzielę wieczór, obejrzałem fabularyzowany dokument […]